• Wpisów:21
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:dzisiaj, 13:35
  • Licznik odwiedzin:1 230 / 44 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przepraszam, że tak rzadko dodaje wpisy Ale nie mam kiedy. Z dziadkiem coraz gorzej, w szkole żądają dużo rzeczy, A po ostatnich rehabilitacjach dopadł mnie bóle głowy i gorączka. Podobno niektórzy tak reagują na rehabilitację.

Ale przejdźmy do bardziej radosnego tematy

W środę miałam 13 urodziny, więc w sobotę zrobiłam przyjęcie dla koleżanek. Miało być w miarę grzecznie Ale wyszło jak wyszło

Moje trzy koleżanki powiedział że idą na dwór. Wyszły na dwór i stukały w okno w salonie, A w salonie na kanapie leżał facet mojej mamy.

On: Chyba ktoś przyjechał. Idź sprawdź
Mama: Nie. To tylko dziewczyny stykają w okno.
On: Daj mi prześcieradło białe.

Mama dała mu białe prześcieradło A on wyszedł przez drzwi tarasowe. Wuja odszedł dom, zakradł się do dziewczyn w tym prześcieradle. Zuzia go zobaczyła i strasznie się przestraszyła, Ola się wywróciła A Zosia strasznie zbladła. Dziewczyny uciekły do domu, zabiły płytki na ścianie. Jak to opowiadam to nie wydaje się to bardzo śmieszne Ale było śmieszne.

Jeśli chodzi o prezenty jestem bardzo zadowolona.

Od Zosi mam pyszną czekoladę i zegarek z Croppa (<3).
Od Zuzki mam książkę Tess Gerritsen pt. "Sekrety którego nie zdradzę" i słodycze
Od Wiktori dostałam perfumy Playboy Play it lovely i kartkę z życzeniami
Od Ali dostałam książkę Nataszy Sochy pt. "Dwanaście niedokończonych snów" i pomadka ochronną Nivea Pearly Shine i perfumy z Adidasa (<3)
Od Oli dostałam bardzo ładny portfel, eos'a
Od mamy i wuja coś jakby podkładka chłodząca pod laptopa Ale nie do końca.

Ogólnie jestem bardzo zadowolona. Jeszcze od mojej cioci Ani dostałam bluzkę z napisem "Never looking back", bluzę z napisem "I like your cat titude" I skarpety z kotami. Wszystko jest z Sinsay bo ciocia Wie, że uwielbiam Sinsaya, bo Sinsay kocha koty <3
 

 
I znów wszystko się komplikowało.
Jakby wszystkiego było mało moją kuzynka miała wypadek. Wjechał w nią kierowca jakiegoś dostawczaka. Kierowca się zstąpił A Aga miała mocno oszronioną przednią szybę
 

 
Niedługo powrócą screeny z różnych gier.
 

 
Kosz. Super.

I tak nie było zbyt dużych szans na coś więcej
 

 
Wczoraj i dzisiaj rozmawiałam z Zuzą. Chodzimy do tej samej klasy. Nasze kontakty nie były najlepsze Ale ona mnie rozumie. I chce mi pomóc kiedy znajduje się w takiej sytuacji.

Chciała wiedzieć co jest pomiędzy mną i Bohaterem. Wkurzyła się kiedy dowiedziała się jak on mnie traktuje.

Powiedziała, że jutro, A raczej dzisiaj porozmawia z nim. Znając Zuzie to nie będzie przyjemna rozmowa.

Już nie chce nosić tej maski szczęścia i radości. Nie będę udawać, że wszystko jest dobrze. Nie jest tak.

Koniec z noszeniem maski. Ściągam maskę. Może wtedy inni zobaczą jaką jestem naprawdę?

Wtedy dowiem się kto jest moim prawdziwym przyjacielem, a kto to udaje.

Może nawet Bohater dowie się od Zuzi, że wykańcza mnie nerwowo. Może ruszy to sumienie i odezwie się do mnie.

Może



Na dole tematyczny cytat.

Miłego dnia
 

 
"Niestety w życiu każdego człowieka przychodzi taka chwila, że nie ma siły już walczyć. Nawet sam ze sobą."

W moim życiu właśnie jest taka chwila. Ta "chwila" trwa już drugi miesiąc.

Kiedyś byłam silna psychicznie Ale już tak nie jest.
Można powiedzieć, że złożyło się na to kilka czynników.

Choroba dziadka, sytuacja z Bohaterem i zachowanie różnych osób z mojej rodziny plus choroba moja i mojej najbliższej przyjaciółki.
 

 
Jeszcze są osoby, które twierdzą, że jestem normalna. Nie jestem normalna. Śmieje się że snów których nie chce ze
Czemu? Może przez to co tam widzę?
A może to nie jest śmiech tylko szeroki, dźwięczny uśmiech?
 

 
Znowu ma te sny.
Szkoła, Patryk, który mnie wkurza jakimiś żartami na temat Bohatera i potem Bohater.
Mam dość tych snów xD

I nie wiem czemu ale śmieje się z tego
 

 
Teoretycznie prawda jest dobra. Bardzo dobra, A jednak boli. W te święta na chwilę o nim zapomniałam Ale potem znowu to wszystko wracało. W ciągu tych czterech dni śnił mi się kilka razy.

Nie wiem co mam robić by choć przez chwilę czuć się lepiej.

Anabelle
 

 
Powiedziałam. Ale czuje że pogorszyłam tym sytuację. Nie dałam rady powiedzieć mu to prosto w twarz, bo musieliśmy oboje iść do domu. Powiedział, że jak coś to mam do niego napisać.
Napisałam mu wszystko i czekałam na jego odpowiedź. Odczytał to wszystko Ale nic nie odpowiedział. Znam to na tyle i wiem, że pogorszyłam sytuację. Jestem beznadziejna i tyle.
Czuje się tak źle i ciągle mam ochotę płakać.
Zawsze jak przyjeżdża mój brat bardzo się cieszę. Tym razem jest mi to obojętne. Obojętne mi są też święta.
Po prostu mam ochotę pić kakao i płakać. Teraz chce tylko żeby usiadła koło mnie dziewczyna mojego brata, wysłuchała wszystki i żebym mogła się w spokoju wypłakać.
 

 
Mam raka. Nie jest złośliwy Żyje i nim i prawie wcale nie narzekam. Kiedyś na pielgrzymce pewien ksiądz powiedział, że niektórzy cierpią, żeby inni byli szczęśliwi. Można powiedzieć, że to jest moje motto.

W tamtym roku chodziłam do szkoły tylko przez pierwsze półrocze. Dzień przed sylwestrem miałam operacje. Częściowe wycięcie guza miało mi pomóc. Pomogło ale nie wszystko jest dobrze. W marcu znów będę miała operację usunięcia reszty guza.

Dzisiaj chciałam to powiedzieć Michałowi. Chciałam żeby wiedział o tym ode mnie. Dzisiaj na przerwie wymiękłam. Na rehabilitacjach układałam w głowie treść wiadomości, którą do niego miałam wysłać. Potem wzięłam do ręki telefon ale też nie dałam rady.

Chce mu o tym powiedzieć. Jutro na apelu albo przed apelem. Musze to zrobić. Poproszę moją koleżankę żeby tego przypilnowała, bo bez tego przypilnowania pewnie nie dam rady. Ale mam w głowie ułożony plan jak mu to powiedzieć. Tylko muszę jakoś spławić jego kolegę. To też jest wykonalne. Mimo, że boje się jego reakcji to muszę to zrobić.

Wiem, że jeśli jest moim prawdziwym przyjacielem nie odsunie się ode mnie ale będzie mnie wspierał. Ale i tak boję się jego reakcji.

Trzymajcie za mnie kciuki!
Wszystko powinno być jasne ok. godziny 11 popołudniu.

SulSul!
Anabelle
  • awatar Gość: No trzym się trzym, i Wesołych Świąt.
  • awatar 狼 (ōkami): Musisz się jakoś zmotywować i w końcu mu powiedzieć :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dla informacji pewnych osób: nie dodawałam tak często wpisów przez entuzjazm. Teraz w moim życiu jest ciężki okres. Dziadek, szkoła i te dzisiejsze kłótnie...
 

 
Ostatnio sporo się działo w moim życiu. Dużo złych rzeczy. Wpisy będą się pojawiać 1-2 razy w tygodniu.

Chciałabym was prosić o jedno. Wiem, że nie wszyscy pracujecie ale jeśli możecie przekażcie ten link znajomym, który mogą przekazać synowi mojej kuzynki swój 1%.
https://www.kawalek-nieba.pl/michal-jedro/
 

 
Już prawie skończyłam odrabiać lekcje. Może pogram w Simsy 4 albo poczytam mitologię grecką.
Jak uda mi się zrobić jakieś screeny wrzucę je tutaj.

SulSul!
Anabelle
 

 
Dziadek trafił dzisiaj do szpitala. Jest nieprzytomny, i jest z nim bardzo źle. To są być może ostatnie chwile jego 76-letniego życia
 

 
Mam dla was drugą porcję screenów z grania Abrą, którą stworzyłam do testowania dodatku Psy i Koty.
Podczas gry Abrą co jakiś czas zmieniałam aspirację, żeby wbić jej jak najwięcej punktów. Jej cech też nie pamiętam xD

Abrę wprowadziłam na pustą działkę w Brindleton Bay. Nie pamiętam dokładnie, która to działka. Abra Jane poznała w swoim miasteczku pewną dziewczynę, no wiecie, taka miłość od pierwszego wejrzenia. xD
Były na kilku randkach w nowo otwartej restauracji ale za każdym razem obok nich siedziała Nancy Landgraab razem ze swoim mężem! To było tak wkurzające,
Na westiwalu miłości Jane i jej ukochana wzięły "cichy" ślub. Potem zamieszkały razem w domku Abry Jane ale jej żona (Nie pamiętam imienia) zniknęła bez śladu. Więc Abra Jane została sama ze swoim kotem przybłędą i jedną z kotek swojej żony- kotką Cleo. Resztę kotów oddała do adopcji. Zapomniałam dodać, że Abra pracuje jako kucharka ale swój wolny czas poświęca swoim kotom. Kilka godzin tygodniowo spędza na oduczaniu swoich kotów złych zachowań.
Kot-przybłęda u weterynarza:


Jane kocha wstawiać jego zdjęcia na Simstagram:

Tutaj jakiś obcy kociak na lodówce:

Kot-przybłęda na swoim wielofunkcyjnym drapaku:

Abra Jane trzymająca Cleo, kotkę swojej "zaginionej" żony (Po prostu wyprowadziłam tamtą simkę ):

Cleo i kot-przybłęda razem:





Cleo serduszkuje czyli chce mieć małe kociaki:

Jak widać kot-przybłęda nie łapie o co chodzi Cleo:

Pierwsza randka Abry Jane:




Abra oświadcza się simce z Brindleton Bay:



"Cichy" ślub:


Abra już nie daje rady. Ta przysięga jest za długa! xD

Dobra, dziewczyny próbują jeszcze raz:











 

 
Nie mogłam znaleźć folderu ze screenami. Nie było go wcale.
Dzisiaj włączam Simsy 4, wchodzę w ustawienia zrzutów ekranów i tam pisało gdzie zapisują się screeny. Sprawdziłam ten folder i tam były te screeny. Ja naprawdę nie wiem jak można tak zlamić xD

Więc dzisiaj wstawię wam obiecane screeny ale nie wstawię screenów z CAS, bo znowu zapomniałam je zrobić

Tutaj nasz pierwszy tata ze 100 Dzieci Challenge:

Caleb chyba jest głodny :

Tak już lepiej:

Lecimy z pierwszym pocałunkiem:


Caleb i Jane będą robić WooHoo:


Serduszka już lecą

Jane mówi Calebowi, że jest w ciąży (Początek pierwszego trymestru, a brzuch jak w połowie drugiego )

Przytulasek z misiem:

Jane już rodzi!:

Tutaj zdjęcie z drugim tatą- Ashayą Acharayą:

Jane zaszła w kolejną ciąże:

Jane na sali porodowej po raz drugi (nw czy dobrze napisałam):

Teraz Jane stara się o dziecko z Vladislausem Straudem w trumnie:


Lecą wampirze serca:


Tutaj taka wpadka przy wpadce XD

Informacje o Jane:
Jej aspiracja to Wampirzy Ród
Cechy: Rodzinna, romantyczka i infantylna
Złamałam jedną z zasad ponieważ Jane jest wampirzycą, a nie powinna nią być.
Jane chwilowo zarabia przez zbieranie roślinek, pisanie książek i od czasu do czasu maluje jakiś obraz
Moja mała, wampirza rodzinka mieszka w Forgotten Hollow na parceli z gotowym domkiem. To jest chyba domek naprzeciwko Caleba i Lilith Vatore.

Dzieci:
- Szymon Bubble, ojciec: Caleb Vatore
- Bobas Bubble, ojciec: Ashaya Acharya
- ..., ojciec: Vladislaus Straud

Jeśli macie jakieś pomysły co do Jane i jej dzieci piszcie w komentarzach. Podawajcie też swoje Origin ID jeśli chcecie, żeby któryś z waszych simów znalazł się w tej serii

Pozdrowienia dla Milano France, Królowej Lam i dla Lilly
 

 
Widać, że nasza Pani od j. Polskiego nas kocha.

Dzisiaj razem z Wiktorią, Michałem, Alicją i Krystianem ćwiczyliśmy inscenizację do Ballady o Doboszu.

Na początku było mega wesoło.
Potem się wkurzaliśmy, bo ciągle były z czymś problemy.
No, ale udało nam się wszystko opanować więc Alicja poszła do domu, a po Wiktorię przyjechała mama.

My z Michałem czekaliśmy na naszych rodziców. Nie chciało nam się bezczynnie siedzieć i czekać więc poszliśmy piętro (chyba drugie) grać w cymbergaja.

Było super
Razem z chłopakami stwierdziliśmy, że kiedyś urządzimy u Krystiana nocowanie i będziemy grać w bilard i cymbergaja.

Michał powiedział, że dzisiaj na fb poda mi link do paczki texturepacków do Minecrafta i po świętach jak kupi mikrofon będziemy razem nagrywać na YT.

Chłopacy chcieli mi wymyślić jakiś pseudonim. Na początku chciałam być "Picasso", bo wszędzie coś rysuję ale po jakimś czasie stwierdziliśmy, że zostanę Anabelle

"Bój się Anabelle!" xD
 

 
Miały być screeny. Dużo screenów ale coś mi nawaliło i nie było w folderze z Simsami ani screenów ani innych ważnych rzeczy. Dezinstalacja nie pomogła.
Kiedyś wszystkie foldery były normalnie a teraz nic.
Założyłam folder i nazwałam go "screenshots" tak jak się nazywa każdy folder ze screenami więc jak wejdę do gry i zrobie jakiegoś screena może będzie on zapisany.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.