• Wpisów:8
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis:299 dni temu
  • Licznik odwiedzin:2 868 / 324 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jeszcze są osoby, które twierdzą, że jestem normalna. Nie jestem normalna. Śmieje się że snów których nie chce?
Czemu? Może przez to co tam widzę?
A może to nie jest śmiech tylko szeroki, dźwięczny uśmiech?
 

 
Znowu ma te sny.
Szkoła, Patryk, który mnie wkurza jakimiś żartami na temat Bohatera i potem Bohater.
Mam dość tych snów xD

I nie wiem czemu ale śmieje się z tego
 

 
Teoretycznie prawda jest dobra. Bardzo dobra, A jednak boli. W te święta na chwilę o nim zapomniałam Ale potem znowu to wszystko wracało. W ciągu tych czterech dni śnił mi się kilka razy.

Nie wiem co mam robić by choć przez chwilę czuć się lepiej.

Anabelle
 

 
Powiedziałam. Ale czuje że pogorszyłam tym sytuację. Nie dałam rady powiedzieć mu to prosto w twarz, bo musieliśmy oboje iść do domu. Powiedział, że jak coś to mam do niego napisać.
Napisałam mu wszystko i czekałam na jego odpowiedź. Odczytał to wszystko Ale nic nie odpowiedział. Znam to na tyle i wiem, że pogorszyłam sytuację. Jestem beznadziejna i tyle.
Czuje się tak źle i ciągle mam ochotę płakać.
Zawsze jak przyjeżdża mój brat bardzo się cieszę. Tym razem jest mi to obojętne. Obojętne mi są też święta.
Po prostu mam ochotę pić kakao i płakać. Teraz chce tylko żeby usiadła koło mnie dziewczyna mojego brata, wysłuchała wszystki i żebym mogła się w spokoju wypłakać.
 

 
Mam raka. Nie jest złośliwy Żyje i nim i prawie wcale nie narzekam. Kiedyś na pielgrzymce pewien ksiądz powiedział, że niektórzy cierpią, żeby inni byli szczęśliwi. Można powiedzieć, że to jest moje motto.

W tamtym roku chodziłam do szkoły tylko przez pierwsze półrocze. Dzień przed sylwestrem miałam operacje. Częściowe wycięcie guza miało mi pomóc. Pomogło ale nie wszystko jest dobrze. W marcu znów będę miała operację usunięcia reszty guza.

Dzisiaj chciałam to powiedzieć Michałowi. Chciałam żeby wiedział o tym ode mnie. Dzisiaj na przerwie wymiękłam. Na rehabilitacjach układałam w głowie treść wiadomości, którą do niego miałam wysłać. Potem wzięłam do ręki telefon ale też nie dałam rady.

Chce mu o tym powiedzieć. Jutro na apelu albo przed apelem. Musze to zrobić. Poproszę moją koleżankę żeby tego przypilnowała, bo bez tego przypilnowania pewnie nie dam rady. Ale mam w głowie ułożony plan jak mu to powiedzieć. Tylko muszę jakoś spławić jego kolegę. To też jest wykonalne. Mimo, że boje się jego reakcji to muszę to zrobić.

Wiem, że jeśli jest moim prawdziwym przyjacielem nie odsunie się ode mnie ale będzie mnie wspierał. Ale i tak boję się jego reakcji.

Trzymajcie za mnie kciuki!
Wszystko powinno być jasne ok. godziny 11 popołudniu.

SulSul!
Anabelle
  • awatar Gość: No trzym się trzym, i Wesołych Świąt.
  • awatar 狼 (ōkami): Musisz się jakoś zmotywować i w końcu mu powiedzieć :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dla informacji pewnych osób: nie dodawałam tak często wpisów przez entuzjazm. Teraz w moim życiu jest ciężki okres. Dziadek, szkoła i te dzisiejsze kłótnie...
 

 
Ostatnio sporo się działo w moim życiu. Dużo złych rzeczy. Wpisy będą się pojawiać 1-2 razy w tygodniu.

Chciałabym was prosić o jedno. Wiem, że nie wszyscy pracujecie ale jeśli możecie przekażcie ten link znajomym, który mogą przekazać synowi mojej kuzynki swój 1%.
https://www.kawalek-nieba.pl/michal-jedro/
 

 
Już prawie skończyłam odrabiać lekcje. Może pogram w Simsy 4 albo poczytam mitologię grecką.
Jak uda mi się zrobić jakieś screeny wrzucę je tutaj.

SulSul!
Anabelle